Zdecydowana większość Polaków wywodzi się z małych miejscowości, choć przez lata wiejskie pochodzenie bywało powodem do wstydu i społecznych kompleksów. Nowo powstały Instytut Witosa chce to trwale zmienić, inspirując się sylwetką trzykrotnego premiera Polski. Poprzez programy stypendialne i inicjatywy kulturalne organizacja udowadnia, że prowincja to powód do narodowej dumy.
Instytucja powołana pod koniec ubiegłego roku łączy działalność naukowo-badawczą z kulturalną, stawiając sobie za główny cel promowanie kultury z perspektywy małych miejscowości. Wielką inspiracją do tych działań jest Wincenty Witos, który udowodnił, że pochodząc z niewielkich Wierzchosławic, można stanąć na czele państwa. Jak powiedział Agencji Informacyjnej FABRYKA NEWSÓW dyrektor instytutu, Piotr Kosiak, w najtrudniejszych momentach historycznych Witos odegrał kluczową rolę, a jego słynna odezwa do chłopów i współpraca z generałem Rozwadowskim miały fundamentalne znaczenie dla zwycięstwa w bitwie warszawskiej.
Instytut chce wykorzystać siłę tej historycznej postaci, aby przywrócić społeczeństwu godność płynącą z własnego pochodzenia.
Wielki atut na miarę Skandynawii
Badania pokazują, że prawie dziewięćdziesiąt procent społeczeństwa ma chłopsko-robotnicze korzenie, jednak przez lata osoby migrujące do wielkich aglomeracji starały się ten fakt skrzętnie ukrywać. Instytut chce odczarować ten obraz i na wzór krajów skandynawskich przekuć dziedzictwo w prawdziwy atut. W tym celu uruchamiane są już konkretne programy wsparcia, w tym stypendia dla dzieci i projekty skierowane do młodzieży wiejskiej, a także inicjatywy takie jak kongres kobiet. Skupienie się na tych obszarach pozwala dostrzec i docenić tematy, które z perspektywy wielkich miast często pozostają niezauważalne, bo to właśnie na polskiej wsi rodzą się często rzeczy najważniejsze.

