Gminy, które nie potrafią zapewnić przedsiębiorcom odpowiedniej mocy przyłączeniowej, tracą szansę na nowe fabryki i rozwój lokalnego biznesu. Nakładająca się na to przestarzała infrastruktura sieciowa potęguje ryzyko zahamowania inwestycji w wielu regionach kraju.
Jak powiedział Agencji Informacyjnej FABRYKA NEWSÓW prezes Paweł Szutko z Generpol sp. z o.o., władze lokalne nierzadko bagatelizują kwestie dostępności do prądu, przez co bezpowrotnie tracą biznesowe okazje. Z perspektywy inwestora kluczowym kryterium wyboru lokalizacji pod nowy zakład jest znalezienie gminy przyjaznej, która nie tylko gwarantuje minimum biurokracji, ale przede wszystkim zapewnia stabilny i wystarczający dostęp do energii elektrycznej niezbędnej do uruchomienia produkcji.
W obecnych realiach rynkowych przedsiębiorcy planujący budowę fabryk często z góry spotykają się z odgórnymi limitami mocy przyłączeniowych. Taka sytuacja natychmiast dyskwalifikuje daną działkę w oczach biznesu, ponieważ brak perspektyw na zwiększenie poboru prądu uniemożliwia rozwój firmy i zmusza kapitał do samodzielnego, niezwykle kosztownego budowania mikrosieci. Jeśli samorządowcy nie zaczną pilnie rozwiązywać tych lokalnych problemów, wkrótce czeka nas poważny kryzys, zwłaszcza w połączeniu ze starą, awaryjną i niebezpieczną infrastrukturą sieciową, która wymaga w Polsce natychmiastowej modernizacji.