Tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach pobił absolutne rekordy popularności, gromadząc potężnych wystawców z całego świata. Oprócz spektakularnych premier czołgów i wozów bojowych, w kuluarach toczyły się kluczowe rozmowy, m.in. o zarządzaniu wielomiliardowym ryzykiem i ubezpieczaniu strategicznego majątku. Jak przekonują eksperci, polskie firmy cywilne i dawni rynkowi konkurenci muszą dziś łączyć siły, by sprostać gigantycznym wymaganiom krajowej zbrojeniówki. O tym, dlaczego wojsko ubezpiecza absolutnie wszystko i jak dawna “niechciana zbrojeniówka” stała się priorytetowym sektorem obronnym, opowiada Agencji Informacyjnej FABRYKA NEWSÓW wiceprezes firmy Supra Brokers, Marcin Foryś.
Przez wiele lat branża militarna borykała się z ogromnymi trudnościami wizerunkowymi oraz finansowymi, co bezpośrednio przekładało się na chłód ze strony instytucji asekuracyjnych. Jak zauważa wiceprezes Supra Brokers, firmy specjalizującej się od 28 lat w zarządzaniu ryzykiem majątkowym (w tym od kilkunastu lat dla wojska), podejście to uległo drastycznej i pozytywnej zmianie. “Kiedyś to nie był rynek defense, tylko zbrojeniówka, co brzmiało tak, jakby to było coś nie halo. Dzisiaj mamy defense, czyli obronę. Wojna toczy się za naszymi granicami, więc zmiana nastawienia – między innymi również ze strony Unii Europejskiej – sprawia, że towarzystwa ubezpieczeniowe patrzą na realizację usług w tym obszarze z bardzo dużą przychylnością” – wyjaśnia Marcin Foryś. Otwarcie się instytucji finansowych to dzisiaj absolutny fundament do sprawnej modernizacji całych sił zbrojnych.
Gigantyczne sumy ubezpieczenia na nowoczesnym polu walki
Funkcjonowanie w sektorze obronnym wiąże się z ponoszeniem ogromnego, trudnego do oszacowania ryzyka operacyjnego. Wymaga to odpowiedniego zaplecza i elastyczności ze strony towarzystw ubezpieczeniowych, które dopiero od dwóch lub trzech lat w pełni zauważyły realny potencjał tego gigantycznego rynku.
Współczesne wojsko zabezpiecza asekuracyjnie absolutnie wszystko: swój bezcenny majątek, kluczowych dla operacji ludzi, a nawet najbardziej nietypowe obszary działalności operacyjnej podmiotów zbrojeniowych. Marcin Foryś stanowczo podkreśla, że z punktu widzenia przedsiębiorstw, które na co dzień biorą na siebie pełne ryzyko wielomilionowych kontraktów, profesjonalne ubezpieczenie jest niezbędne do przetrwania. “Dziś jesteśmy w stanie dostarczyć dużym klientom sumy ubezpieczenia w takiej pojemności, jakiej sobie życzą, i w cenie, którą są gotowi zapłacić” – zapewnia ekspert.
Rynkowi konkurenci łączą siły w imię narodowego bezpieczeństwa
Zaskakującym, ale niezwykle budującym zjawiskiem w polskim przemyśle obronnym jest bezprecedensowa współpraca dotychczasowych rywali biznesowych. Firma Supra Brokers od 12 lat ściśle współpracuje w obszarze obronności ze swoim największym rynkowym oponentem – firmą Konstanta. Tak zwana relacja “frenemies” (połączenie przyjaciół i wrogów) w praktyce generuje doskonałe, wysoce zoptymalizowane rozwiązania dla największych krajowych klientów, dostarczających strategiczny sprzęt dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Zjednoczenie potencjałów intelektualnych i analitycznych tych dwóch podmiotów stanowi doskonały wzór dla reszty branży, udowadniając, że w obliczu tak kluczowego wyzwania, jakim jest bezpieczeństwo narodowe, zacierają się tradycyjne podziały rynkowe.
Nowa platforma otwiera drzwi dla polskiego biznesu cywilnego
Ta unikalna współpraca zainspirowała ekspertów do stworzenia znacznie szerszej platformy kooperacyjnej. Nowo powołana inicjatywa pod nazwą Forward Institute stanowi odpowiedź na rosnące ambicje polskich firm komercyjnych, które chciałyby zostać oficjalnymi dostawcami dla sektora obronnego. Instytucja ta pozwala zrzeszonym podmiotom nawiązywać trudną nić porozumienia i wspólnie wkraczać na rynek zbrojeniowy. Idealnie wpisuje się to w strategiczną wizję państwa, o której głośno mówił podczas targów minister aktywów państwowych Wojciech Balczun. Podkreślał on bezwzględną konieczność budowania w Polsce własnych kompetencji i uniezależnienia się od dostawców zlokalizowanych tysiące kilometrów od naszych granic. Rozwój krajowych podmiotów cywilnych stanowi dziś gwarancję działania w myśl zasady “tu i teraz”.
Rekordowe targi potwierdzają rosnącą potęgę krajowego przemysłu
Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach stanowi niepodważalny dowód na to, jak wielkim magnesem dla globalnego kapitału stała się Polska. 34. edycja MSPO przyciągnęła 1209 firm z 43 państw, co wymusiło wykorzystanie 49 tysięcy metrów kwadratowych we wszystkich 11 halach wystawienniczych. “Powiem szczerze, że dzisiaj na wejście czekaliśmy ponad dwie godziny, co dla wielu dostawców jest przynajmniej troszeczkę uciążliwe. Ale trzeba się z tego cieszyć! Mamy rozwiązania, a przyjechały tu firmy nie tylko z Europy, ale z całego świata – z Australii, z Kanady – szukając możliwości sprzedaży swoich produktów na naszym rynku” – relacjonuje entuzjastycznie wiceprezes Supra Brokers. Fakt, że krajemxz wiodącym tegorocznej edycji jest właśnie zza oceanu Kanada, dobitnie pokazuje, że odpowiednio ubezpieczony i zjednoczony polski przemysł wkracza w zupełnie nową erę globalnego rozwoju.