Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach udowodnił, że dzisiejsze bezpieczeństwo narodowe to nie tylko ciężki sprzęt, ale przede wszystkim przewaga informacyjna i cybernetyczna. W erze cyfryzacji armie na całym świecie poszukują zaawansowanych systemów wspieranych przez algorytmy, które potrafią błyskawicznie przetwarzać ogromne ilości danych wywiadowczych. O tym, jak sztuczna inteligencja pomaga w zarządzaniu kryzysowym i dlaczego w zautomatyzowanym wojsku zawsze musi być miejsce na ostateczną decyzję człowieka, opowiada Agencji Informacyjnej FABRYKA NEWSÓW specjalista do spraw obsługi klienta i koordynacji projektów w firmie Solita, Marko Suojasto.
Futurystyczne technologie wyznaczają kierunki rozwoju obronności Podczas 34. edycji kieleckiego salonu zbrojeniowego, który zgromadził rekordową liczbę ponad 1200 wystawców z 43 krajów, niezwykle wyraźnie wybrzmiał głos dotyczący niematerialnego wymiaru bezpieczeństwa państwa. Prezes targów, doktor Andrzej Mochoń, bardzo trafnie zauważył w swoim przemówieniu, że technologie, które jeszcze kilka lat temu wydawały się kompletnie futurystyczne – takie jak sztuczna inteligencja, autonomiczne systemy, drony, robotyka czy innowacyjne rozwiązania w cyberbezpieczeństwie i rozpoznaniu – dzisiaj stanowią o sile i przetrwaniu światowych armii. To właśnie potężne, cyfrowe innowacje zajmujące coraz więcej miejsca w halach wystawienniczych wyznaczają obecnie główne kierunki rozwoju dla całego przemysłu obronnego w Europie Środkowo-Wschodniej.
Nordyckie kompetencje wzmacniają polski ekosystem bezpieczeństwa
Aby skutecznie sprostać rosnącym zagrożeniom asymetrycznym, polski sektor obronny musi otwierać się na współpracę z wysoce doświadczonymi partnerami technologicznymi. Doskonałym przykładem takiej kooperacji jest wkraczająca właśnie na nasz rynek militarny firma Solita. “Solita to firma zatrudniająca około 2300 pracowników, wywodząca się z krajów nordyckich. Rozpoczęliśmy działalność 30 lat temu. Około dwa lata temu połączyliśmy siły z Future Mind w Polsce i obecnie mamy tu również 300 naszych pracowników” – wylicza w wywiadzie dla naszej agencji Marko Suojasto, reprezentujący tego technologicznego giganta. Północne przedsiębiorstwo zyskało ogromne uznanie dzięki projektowaniu specjalistycznego oprogramowania, tworzeniu zaawansowanej analityki, a także budowaniu potężnych platform danych i bezpiecznych integracji cyfrowych dla różnych gałęzi przemysłu.
Świadomość sytuacyjna jako klucz do przewagi na nowoczesnym froncie
Transfer bogatego doświadczenia z krytycznych sektorów cywilnych (takich jak współpraca z ministerstwami transportu) do hermetycznego świata militariów to dzisiaj naturalny krok dla największych korporacji informatycznych. Ekspert zaznacza, że sam przemysł obronny jest dla nich stosunkowo nowym obszarem, w którym zaczęli prężnie funkcjonować w krajach nordyckich zaledwie trzy lub cztery lata temu.
Ze względu na ogromne zmiany w europejskiej architekturze bezpieczeństwa, firma zauważyła palącą potrzebę implementacji swoich rozwiązań na nowych rynkach. “Obecnie uważamy, że to rozwiązania, które powinniśmy zaoferować również na rynku Europy Środkowej. (…) dostrzegamy, że ze względu na obecną sytuację pojawia się wiele tematów związanych z systemami zarządzania świadomością sytuacyjną i podobnymi technologiami” – precyzuje rozmówca, jednoznacznie podkreślając chęć zaoferowania tych krytycznych, analitycznych narzędzi na rynku lokalnym.
Algorytmy przyspieszają procesy i precyzyjnie analizują otoczenie bojowe
Implementacja sztucznej inteligencji w ścisłych strukturach dowodzenia wojskiem budzi równie wielkie nadzieje, co fundamentalne obawy decydentów. Specjalista z firmy Solita tłumaczy jednak twardo, że w praktycznym ujęciu algorytmy stają się przede wszystkim potężnym wsparciem organizacyjnym i technologicznym dla programistów oraz sztabowców. “Sztuczna inteligencja jest narzędziem, którego używa się na przykład do przyspieszania procesu tworzenia oprogramowania” – wskazuje inżynier. W systemach obronnych odgrywa ona jednak jeszcze jedną, o wiele ważniejszą rolę. Zaawansowane uczenie maszynowe może być z powodzeniem wykorzystywane do tego, by błyskawicznie wdrażane rozwiązania analityczne były precyzyjniejsze, działały bezbłędnie w stresogennych warunkach i znacząco odciążały dowódców, pozwalając na drastyczne zmniejszenie nakładów ludzkiej pracy manualnej przy selekcjonowaniu napływających informacji.
Żywy człowiek musi bezwzględnie pozostać w ścisłej pętli decyzyjnej
Niezależnie od rosnącego zachwytu nad autonomicznym postępem prezentowanym w Kielcach, absolutnym fundamentem narodowego bezpieczeństwa pozostaje ostateczna, moralna i fizyczna kontrola nad maszynami bojowymi. Marko Suojasto bardzo ostrożnie i stanowczo odnosi się do etycznych dylematów związanych z bezpośrednim wykorzystaniem sztucznej inteligencji na froncie. “Ale jeśli pytasz, czy sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w sektorze obronnym, to najważniejszą kwestią, o której zawsze musimy pamiętać, jest to, że w tych rozwiązaniach zawsze uczestniczy człowiek (tzw. human in the loop)” – ostrzega otwarcie ekspert. Dla podmiotów dostarczających oprogramowanie zbrojeniowe priorytetem jest budowanie systemów w ten sposób, aby oficer dowodzący miał zawsze twarde, nadrzędne uprawnienia. Gwarantuje to, że wojskowy w ułamku sekundy może zainterweniować i awaryjnie przerwać każde zadanie taktyczne realizowane przez maszynę.